national-bolshevism

Absolutny Początek (David Bowie)

Absolutny Początek, którego nie ma i być nie może, jest jednak osią zakazanego, heroiczną wiedzą przekazywaną przez łańcuch tajemnicy. W statycznym obrazie metafizyki – ze zmiennym i względnym dnem i absolutnym, stałym szczytem – niektórzy dostrzegą ekscytujące perspektywy w paradoksach związanych z rzekomym ryzykiem życia. Jest coś, co przecina dualizm logiczny i religijny – to Wieczny Początek, tajemniczy promień, który jest jednocześnie zamknięty i otwarty. Wobec niego wszystkie wielkie proporcje i trzy światy tracą znaczenie. Dno i szczyt odwracają się, dokonując niemożliwych i niewiarygodnych zaślubin nieba i piekła, o których pisał genialny Blake.

Oto „doktryna gwiazd”.

Thelemici, zwolennicy Francuza Rebelais’a i Anglika Crowleya wierzą, że „każdy mężczyzna i kobieta jest gwiazdą”. W przedstawicielu naszego przegrywającego gatunku kończącego swoją historię pod ciężarem banalności Banku Światowego i wolnego rynku, biologicznej imitacji istoty dumnej i anielskiej thelemita dostrzega gwiazdę niosącą lśniący promień lodu. Przez bałagan pokrywający duszę przebija dziwne, niemożliwe, oszałamiające światło.

Metafizyka Narodowego Bolszewizmu

Termin “narodowy bolszewizm” może posiadać wiele całkiem odmiennych znaczeń. Pojawił się niemal równocześnie w Rosji i w Niemczech – celem jego użycia przez niektórych politologów była chęć zaznaczenia ich przypuszczenia, iż bolszewicka rewolucja 1917 roku miała w istocie narodowy charakter, ukryty za fasadą ortodoksyjnie marksistowskiej internacjonalistycznej frazeologii. W Rosji pojęciem „narodowi bolszewicy” powszechnie określano tych komunistów, którzy pragnęli zabezpieczyć integralność terytorialną swego kraju i (świadomie lub nie) kontynuowali historyczną wielkorosyjską misję geopolityczną. Ci rosyjscy narodowi bolszewicy byli zarówno wśród „białych” (Ustriałow, smienowiechowcy, lewicowi zwolennicy eurazjatyzmu), jak i wśród „czerwonych” (Lenin, Stalin, Radek, Leżniew itd.). (1) W Niemczech analogiczne zjawisko łączono ze skrajnie lewicowymi nurtami nacjonalizmu lat dwudziestych i trzydziestych, łączących idee nieortodoksyjnego socjalizmu, pryncypia narodowe i pozytywny stosunek do Rosji Radzieckiej. Wśród niemieckich narodowych bolszewików Ernst Niekiesch bez wątpienia był najbardziej konsekwentny i radykalny. Mniej lub bardziej powiązani z tą ideą byli niektórzy konserwatywni rewolucjoniści, tacy jak Ernst Juenger, Ernst von Salamon, August Winnig, Karl Petel, Harro Schultzen-Beysen, Hans Zehera, czy komuniści Laufenberg i Wolffheim, a nawet niektórzy skrajnie lewicowi narodowi socjaliści, jak Strasser, czy – przez pewien okres – Josef Goebbels.

Imię moje topór

Najważniejszym spośród rosyjskich pisarzy jest Fiodor Michaiłowicz Dostojewski. Niczym w magicznej soczewce skupiają się w nim rosyjska kultura i mentalność. To, co było przed nim, zwiastuje Dostojewskiego. To, co nadeszło potem, wynika z niego. Niewątpliwie jest on największym narodowym geniuszem Rosji.

Dziedzictwo Dostojewskiego jest ogromne i niemal wszyscy jego badacze są zgodni, że jego najważniejszym punktem jest powieść Zbrodnia i kara. Jeśli Dostojewski jest najważniejszym pisarzem rosyjskim, to Zbrodnia i kara jest największym dziełem literatury rosyjskiej i fundamentalnym tekstem rosyjskiej historii.

Z tego powodu nie ma i nie może być w niej nic arbitralnego i przypadkowego. Z pewnością książka ta zawiera tajemniczy hieroglif, w którym skoncentrowany jest cały los Rosji. Jego odczytanie oznacza zdobycie wiedzy o rosyjskim misterium.

Czarne sotnie, czerwone sztandary

Teza autora, inspirowana refleksją Ortegi y Gasseta zawartą w „Buncie mas”, zakłada, że marksistowskie i socjalistyczne komponenty rosyjskiego bolszewizmu są jedynie „historycznym kamuflażem” dla prawdziwie geopolitycznego i bardzo głębokiego historycznie procesu. Dla Agurskiego, Lenin stosował „podwójny język”. Jego prace ortodoksyjnie marksistowskie należy traktować jako dzieła public relations. De facto zgadzał się on z linią Aleksandra Hercena, który odrzucał Zachód i który wspierał inwazję Słowian na Zachodnią Europę. Od początku stulecia, Lenin i bolszewicy przypisywali sobie za cel uczynienie Rosji i Rosjan liderem światowej rewolucji. W tym ujęciu, narodowy bolszewizm stawał się rosyjsko-nacjonalistyczną ideologią, która mogła uczynić politykę sowieckiego systemu uzasadnioną z nacjonalistycznego punktu widzenia i nieuzasadnioną z punktu widzenia marksistów. Tak więc narodowy bolszewizm dokonał zamachu, aby Rosyjskie Imperium, scementowane komunistyczną ideologią, zdominowało świat.

Tradycjonalizm, prawica i lewica w epoce Postmoderny

Z drugiej jednak strony, proces upadku społecznego w naszych czasach zaszedł już tak daleko, że normy rzeczywiście sakralnej cywilizacji praktycznie całkowicie zniknęły z pola widzenia, rozpuściły się w dalekiej przeszłości, oddzielonej od nas, od dzisiejszego człowieka, ścianą niezrozumienia, zapomnienia, zobojętnienia. Osiągalnymi historycznie stały się tylko te formy, które same w sobie niosą bądź to spróchnienie i rozkład, bądź to bakcyle nihilistycznego modernizmu. Dlatego często polityczna „skrajna prawica” jest dla prawdziwego tradycjonalisty zbyt „lewicowa”, w rzeczywistości, w której całe spektrum polityczne bezpowrotnie zmienia się w stronę przeciwległą sakralnym normom. W pewnym momencie „konserwatyzm” przestaje w jakimkolwiek stopniu korelować z prawdziwym tradycjonalizmem, tracąc więź z tym, co sakralne, i przeistaczając się w dodatek do antytradycyjnego systemu, zupełnie dla niego nieszkodliwy. W takich mrocznych okresach, Tradycjonalizm Integralny jednoznacznie zwiera się z Rewolucją, z tymi wszystkimi siłami politycznymi, które przeciwstawiają się (nieważne, z jakich powodów) zgrzybiałemu i nienaturalnemu systemowi. W ten oto sposób, tradycjonaliści przejść mogą od „skrajnej prawicy” ku skrzydłu „skrajnie lewicowemu”, rewolucyjnemu, a nawet „socjalistycznemu” i „komunistycznemu”, pozostając przy tym całkowicie konsekwentnymi i logicznymi w swoim postępowaniu. Jak powiadał Moeller van den Bruck, „rewolucji nie należy tłumić, ale z nich korzystać i im przewodzić”.

Templariusze Proletariatu

Każdy uczestniczy w naszej rosyjskiej polityce: mechanicy, intelektualiści, biurokraci, bezdomni, schizofrenicy, kobiety, szpiedzy i wielu innych. Można powiedzieć z pełnym przekonaniem, że nie ma tam reprezentacji tylko jednej klasy – robotników. Biorąc marksistowską demagogię na wiarę, rozwścieczeni „partiokraci” pierestrojki, z pewnych powodów, wpoili następujący dogmat w sumienia mas: robotnicy byli klasą rządzącą w czasie całego okresu sowieckiego i teraz powinni oni zostać wyrzuceni z polityki, zapomniani, zmarginalizowani. A zachodnie społeczeństwa, co wielu rosyjskich polityków próbuje skrupulatnie skopiować, zwycięsko uporały się z klasa robotniczą usuwając ją z areny politycznej. Gdy dominacja kapitału stała się totalna i kapitalizm przeszedł od swojej fazy industrialnej do informacyjnego, post-industrialnego społeczeństwa, podstawowa grupa: Robotnik, Producent, Stwórca całej obiektywnej rzeczywistości życia ludzkiego została całkowicie wymazana z migających ekranów komputera i ze zdradliwych neonów reklamowych.

Gnostyk

Nadszedł czas by ujawnić prawdę, by otwarcie wskazać na duchową esencję tego co przeciętni ludzie o niewolniczej mentalności uznają za "polityczny ekstremizm". Mieszaliśmy im w głowach zmieniając obiekty naszych politycznych sympatii, kolory sztandarów naszych bohaterów, zmieniając ogień w lód, "prawicowość" w "lewicowość" i z powrotem. Wszystko to było tylko intelektualnym przygotowaniem do wojny, pewnego rodzaju ideologiczną rozgrzewką.

Odstraszaliśmy i przyciągaliśmy zarówno ekstremalnych lewicowców jak i ekstremalnych prawicowców, a teraz jedni i drudzy są zbici z tropu, stracili punkt odniesienia. Doskonale. Wielki Jewgienij Gołowin zwykł mawiać: "ten który postępuje wbrew prawom dnia, nie powinien bać się nocy". Nie ma nic przyjemniejszego niż uczucie kiedy ziemia ucieka ci spod nóg. To pierwsze doświadczenie latania. Zabije robaka. Wzmocni anioła.

Metafizyka Narodowego Bolszewizmu

Termin “narodowy bolszewizm” może posiadać wiele całkiem odmiennych znaczeń. Pojawił się niemal równocześnie w Rosji i w Niemczech – celem jego użycia przez niektórych politologów była chęć zaznaczenia ich przypuszczenia, iż bolszewicka rewolucja 1917 roku miała w istocie narodowy charakter, ukryty za fasadą ortodoksyjnie marksistowskiej internacjonalistycznej frazeologii. W Rosji pojęciem „narodowi bolszewicy” powszechnie określano tych komunistów, którzy pragnęli zabezpieczyć integralność terytorialną swego kraju i (świadomie lub nie) kontynuowali historyczną wielkorosyjską misję geopolityczną. Ci rosyjscy narodowi bolszewicy byli zarówno wśród „białych” (Ustriałow, smienowiechowcy, lewicowi zwolennicy eurazjatyzmu), jak i wśród „czerwonych” (Lenin, Stalin, Radek, Leżniew itd.). (1) W Niemczech analogiczne zjawisko łączono ze skrajnie lewicowymi nurtami nacjonalizmu lat dwudziestych i trzydziestych, łączących idee nieortodoksyjnego socjalizmu, pryncypia narodowe i pozytywny stosunek do Rosji Radzieckiej. Wśród niemieckich narodowych bolszewików Ernst Niekiesch bez wątpienia był najbardziej konsekwentny i radykalny. Mniej lub bardziej powiązani z tą ideą byli niektórzy konserwatywni rewolucjoniści, tacy jak Ernst Juenger, Ernst von Salamon, August Winnig, Karl Petel, Harro Schultzen-Beysen, Hans Zehera, czy komuniści Laufenberg i Wolffheim, a nawet niektórzy skrajnie lewicowi narodowi socjaliści, jak Strasser, czy – przez pewien okres – Josef Goebbels.